Presja pierwszego porodu, a może kolejnych. Czy ulegać?


Strach przed pierwszym porodem, a może przed drugim czy trzecim może paraliżować. Kobiety z całego świata dzielą się swoimi historiami na łamach magazynów, programów telewizyjnych, osobistych blogów. Doświadczenia są tak różne bo każda kobieta, jej ciało, jej umysł są inne.  Przyjście na świat pierwszego maleństwa, a potem kolejnego potomstwa może za każdym razem wyglądać inaczej, nawet dla jednej mamy.

Można się przygotować na poród, ale nie możemy przewidzieć wszystkich wydarzeń na porodówce. Czy pocieszeniem i nadzieją jest tysiące nas otaczających zdrowych dzieci, biegających beztrosko po parku? Może na tym warto się skupić, na przyszłości,  i pomyśleć, że wszystko będzie dobrze bo natura i lekarz są nam pomocni, a presja społeczeństwa, innych matek, rodziny, panująca moda są zupełnie w tym momencie bez znaczenia.

Pierwszą z najczęstszych presji jest poród naturalny. Rodzina, znajomi, nawet obcy ludzie pytają kobietę w ciąży o sposób przyjścia na świat jej dziecka. Jedne matki odpowiadają dumnie, inne delikatnym głosem bojącym się krytyki. Tymczasem jest to osobisty wybór podyktowany własnym poglądom, doświadczeniom, możliwościom. Planując naturalny poród czasem do samego końca nie możemy być pewni, czy to będzie możliwe. Czy sytuacja w szpitalu nie odwróci się tak, że będzie konieczne rodzenie przez cesarskie cięcie. A dla mamy powinno być najważniejsze zdrowie dziecka i jej ponad wszystko, ponad krytykę i naciski. Inaczej jest kiedy wybieramy poród przez cesarskie cięcie, wtedy raczej nie odwracamy decyzji i nie zaczynamy rodzić naturalnie. U niektórych mam taki rodzaj kontroli doskonale się sprawdza.

Nierealistyczne oczekiwania. Wyobrażamy sobie często nasz pierwszy poród na podstawie ulubionych hollywoodzkich produkcji. Piękna aktorka w pełnym makijażu, szybki poród, wszystko bez komplikacji, karmienie piersią na zawołanie. Nie zawsze to tak wygląda albo nigdy. Poród może trwać od pół godziny do kilkunastu godzin. A po wszystkim mleko może nie lecieć jak w mlecznej krainie. Najważniejsze jest dać z siebie to co potrafimy i zachować pewność siebie. Dziecko nas potrzebuje takie jakie jesteśmy, a nie idealne. Często spotykamy się z poczuciem winy wśród mamy z powodu słabej laktacji albo ogromnego zmęczenia po porodzie. Pełna wyrzutów, zestresowana mama to nie to co maleństwo potrzebuje najbardziej. Ono chce być blisko szczęśliwej mamy, nawet jeżeli będzie musiało pić z butelki w pierwszych dniach życia i nawet jeżeli mama jest bardzo zmęczona. Nie pokonamy niemożliwego. Nie czujmy się winne. Dziecko nas akceptuje.

W dzisiejszych czasach ideały nie znaczą tyle co kiedyś. Internet pokazuje prawdziwe porody, z ich brzydotą i pięknym jednocześnie, z bólem, z komplikacjami. Kobiety dzielą się swoimi doświadczeniami i coraz odważniej i więcej mówią o tym, co jest najważniejsze w trakcie ciąży. O nie uleganiu presji, nie staraniu się być ponad swoje możliwości, akceptowaniu siebie, akceptowaniu swojego ciała. O życiu w zgodzie ze sobą i własnymi potrzebami oraz bez poczucia wina. 

Girl Power dziewczyny <3  

Ela

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów